Olga Garstka - Samozap - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Na koniec bez rozkazu pełnią swą powinność, Na koniec bez rozwagi, bez czucia, pamięci, Żołnierz, ako młyn palny, nabija — grzmi — kręci Broń od oka do nogi, od nogi na oko: Aż ręka w ładownicy długo i głęboko Szukała, nie znalazła — i żołnierz pobladnął²², Nie znalazłszy ładunku, uż bronią nie władnął²³; Olga garska koniec świata - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk. Tekst piosenki: Zapłaciła za miłość największą cenę. On odebrał jej wszystko, a kochała go tak szalenie. Cierpiała fizycznie, bo łzy były zbyt słone. Wszystkie piękne siniaki od razu wybaczone. A myślała, że jest szczęśliwa z nim, nie wiedziała do końca.. z kim. I myślała, że sobie winna jest za każdy bolesny gest. On Oczekuje że zgrzeszymy dotykiem. Już zapomnieliśmy co to miłość. Koniec świata, koniec świata Więc weź kulę która rzuci cię. daleko stąd. W końcu znajdą cię martwego. Napiszą że byłeś milczkiem. Ze zmarłymi tylko mogli rozmawiać o tym co byś powiedział. Krzyczałbyś do wszystkich. https://www.facebook.com/olgaxgarstka/instagram: @sztuczne.piegiMały chłopiec zapalił się od środkawięc ogniem miłości się to zwie?Mały chłopiec zapalił . Chodzę tą ulicą którą znam od dawna Wydeptałem w niej ścieżki do Boga i diabła Oswajałem się na niej z ludźmi oraz z życiem Przytulała mnie w nocy i budziła o świcie Leżąc na niej widziałem spadające gwiazdy Z ustrojem i rządem zmieniali jej nazwy Jeszcze rosną tam drzewa w odstępach od siebie Razem z nimi korzenie zapuszczałem pod ziemie W obcych krajach dalekich z sercem na pagonie W poszarpanych myślach wracałem wciąż do niej Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem Posrebrzanych pszenicą pozłacanych żytem Raz i dwa i trzy Tą samą ulicą co świt Kolejny krok Za mrokiem świt za świtem wciąż mrok Na apelach i wiecach mówcom puchną gęby Pustoszeją w niedziele narodowe urzędy Tyle razy to wszystko swe miejsce już miało Jak poskładać te myśli w jedną wielką całość Oficerom na czapkach dogasają gwiazdy Czarne wrony tarzają się w tym co nakradły Zakochani nie liczą już kolejnych wiosen Starzec gnie się przy oknie pogodził się z losem Zima składa ofiary na białe ołtarze Dorastając w tym kraju trzeźwiejemy z marzeń Każdy zdążył już uciec w swoja własna stronę Słońce chowa swą paszczę za ciężką zasłonę Tłum coś wita okrzykiem czapki lecą w górę Jezus schodzi z krzyża by zmieszać się z tłumem Znowu Bóg się narodzi w Boże Narodzenie Trzej Królowie przyjadą a z nimi żołnierze Diabeł zaciska zęby a Pan Bóg się krzywi Z nieudanych polowań wracają myśliwi Ograbieni z wolności przemycają ją w biegu Własną krwią wypisują jej imię na śniegu A na wiosnę w tym mieście rozkwitają dziewczyny W dzikim słońcu pęcznieją wiśnie i maliny Latem słodkie ich usta czerwienieją w słońcu Od początku do końca i znów od początku Ciągle jeszcze siedzimy w tym życia wagonie Choć już wielu wysiadło na innym peronie Ciągle jeszcze siedzimy w tym życia wagonie Wciąż jedziemy przed siebie to jeszcze nie koniec ąc Za mały ekran 🤷🏻‍♂️ Rozszerz okno swojej przeglądarki, aby zaśpiewać lub nagrać piosenkę Ty śpiewasz partie niebieskie Twój partner śpiewa partie czerwone Wspólnie śpiewacie partie żółte Prosimy czekać, nagrywanie zakończy się za 10s Podział tekstu w duecie Samozapłon – Olga Garstka miomio × Mikrofon Kamerka Włączona Wyłączona Nie wykryto kamerki Dostosuj przed zapisaniem Wczytywanie… Własne ustawienia efektu Pogłos Delay Chorus Overdrive Equaliser Głośność Synchronizacja wokalu Gdy wokal jest niezgrany z muzyką! Tekst piosenki: Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą Póki żyjemy i mam Cię obok Zjechać z Tobą w dół po poręczy Wspólnie się wyczołgać z nędzy Schować szczęście tu pod podłogą Zanim przyjadą i nas wywiozą Zobaczyć razem niebo po burzy Skoczyć w kałuże, żyć jak najdłużej (x2) Siedzę na ławce, patrzę na słońce Chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę Chyba już nigdy nie będzie lepiej Nie będzie dobrze, więc się nie spieszę (x2) Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą Póki żyjemy i mam Cię obok Poznać wszystkie diabły, anioły Elfy, strzygi i upiory Błąkać się w obrazach świętych Spędzić dwie noce u wiedźm przeklętych Spotkać tego, co się boją Boga ze zrudziałą brodą (x2) Siedzę na ławce, patrzę na słońce Chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę Chyba już nigdy nie będzie lepiej Nie będzie dobrze, więc się nie spieszę (x2) Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą Póki żyjemy i mam Cię obok Złączyć się jednym przyjemnym dreszczem Pochodzić razem nocą po mieście Zimnym zachłysnąć się majem Siedzieć i patrzeć na nasze tramwaje Wypić z worka oranżadę I wyprowadzić się na stałe Siedzę na ławce, patrzę na słońce Chyba już dzisiaj nigdzie nie zdążę Chyba już nigdy nie będzie lepiej Nie będzie dobrze, więc się nie spieszę (x2) Więc się nie spieszę Więc się nie spieszę Chciałbym się jeszcze powłóczyć z Tobą Póki żyjemy i mam Cię obok (x3) Póki żyjemy i mam Cię obok Póki żyjemy i mam Cię obok Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu Tekst piosenki: Nie pisz już o mnie, wymaż nas Pozwól mi odejść, w końcu spaść Nic już nie będzie tak, Jak było kiedyś, nie ma nas Zapomnij o mnie, wymaż nas x2 Nie mogę być sam i żyć bez przyczyn, Bo całe to życie, jest walką o miłość, A kiedy upadnę i umrę tu w ciszy, To nawet po śmierci, spadnie jej wartość, Bo nie wiem gdzie jest horyzont, I nie wiem czy zdołam przepłynąć jak Heron, A duszę demony, zabiorą do piekła, I spalą dowody, bo nie ma już miejsca, (aaa) Słońca tu nie ma, (aaa) Boga tu nie ma, Nie ma już i nie wiem, naprawdę Co będzie mnie czekać, gdy zwątpię Nie dam się zabić i wyrwę się bestiom Znajdę dziś drogę by spotkać się z Pytią Pokaże mi przyszłość, nic nie czeka Przeszłość nade mną znowu się znęca Nawet, gdy spadnę zostań tu ze mną Bo boje się tego, ze zapomną o nas Napisze na ścianie, kochaj mnie dziś Powtórzę to nawet, gdy braknie krwi, Nie wiem czy czujesz to samo, i nie mów mi proszę, ze to jest za trudne Bo blizna ponownie stanie się raną a wtedy na pewno już nigdy nie usnę (ooo) Sen nie jest dla mnie, Kocham bezsenność jak własną matkę Nigdy nie chciałeś byś czuła mój smutek I lepiej nam będzie, jak sobie już pójdę I możesz być pewna, ze nigdy nie powiem O kim są wersy, które Cię krzywdzą. Bo nie da się tego wyrazić słowem Jak bardzo było mi trudno Nie jest nam łatwo, Ty przyznaj mi rację Bo chcemy za bardzo by było inaczej Muszę to skończyć, bo tracę już wzrok, odejdź stąd, I przestań już płakać, i nie mów nic, I nawet jak nie chcesz to musisz żyć Przestań mnie krzywdzić i odejdź w nocy I zabierze ze sobą prochy, milcz. Tak wiele słów, które mnie ranią I niszczą od środka, dziś tak wiele prób, By odejść od Ciebie i już Cię nie spotkać I nie mów mi proszę, że pisze nieprawdę, Bo ilu znasz ludzi, tak szczerych jak ja, Ilu z tych wszystkich szczęście zna z gazet, Nie mów nic więcej, bo takich tu nie ma Zapomnij o mnie i pozwól mi odejść, Bo nic już nie będzie tak jak kiedyś Zabierz na zawsze, zdrowie i odejdź Bo w żadne już nie chce wierzyć. x5

olga garstka koniec świata tekst