Amerykanie przedstawili swoją ocenę. Zdaniem ekspertów z Instytutu Studiów nad Wojną, Grupa Wagnera nie stanowi zagrożenia dla Polski, o ile nie zostanie wyposażona w ciężki sprzęt
Przed wojną wydawano po 160 tys. zezwoleń dla Polski i Ukrainy, co oznacza, że rocznie granice przekraczało 320 tys. ciężarówek. Natomiast tylko w tym roku liczba przewozów z Ukrainy
„Granica ukraińsko-polska będzie zamknięta dla osób, które nie posiadają odpowiednich dokumentów bezpieczeństwa. Związane jest to z ostrzałem elektrowni atomowej w Zaporożu”.
WPHUB. wojna w Ukrainie. + 4. WJR. 07-12-2022 18:13. "Rosja nie użyje atomu jako pierwsza, ale". Putin zabrał głos. - Na świecie rośnie zagrożenie wojną nuklearną - ocenił Władimir
Zimna wojna wpływała na politykę wewnętrzną w dwojaki sposób: społecznie i ekonomicznie. Społecznie, intensywna indoktrynacja Amerykanów doprowadziła do regresu reform społecznych. Pod względem gospodarczym ogromny wzrost napędzany przez przemysł związany z wojną był wspomagany przez silną ekspansję rządu.
Naczelnik Państwa Józef Piłsudski uznał ofensywę „na wszystkich frontach rewolucyjnych”, zapowiedzianą przez przywódców bolszewickich, za a największe zagrożenie dla Polski. Wojna polsko-bolszewicka w latach 1919-1920 była jednym z najważniejszych rozdziałów historii nie tylko Polski, ale także Europy.
. "Zdrajcy mają nadzieję doprowadzić sytuację do najbardziej haniebnego i upokarzającego pokoju, któremu towarzyszy zdrada rosyjskiej ludności Ukrainy, aby wywołać dodatkową falę oburzenia w samej Rosji" - uważa Rosjanin Igor Girkin, były dowódca donieckich separatystów i pułkownik rezerwy Specnazu obszernym wpisie zamieszczonym na platformie Telegram Igor Girkin podsumowuje trzy miesiące wojny na Ukrainie i po raz kolejny domaga się usunięcia z otoczenia rosyjskiego prezydenta osób odpowiedzialnych za niepowodzenia rosyjskich sił w tej "Majdan""Zdrajcy mają nadzieję doprowadzić sytuację do najbardziej haniebnego i upokarzającego pokoju, któremu towarzyszy zdrada rosyjskiej ludności Ukrainy, aby wywołać dodatkową falę oburzenia w samej Rosji" – napisał. Girkin przewiduje, że kolejnym krokiem ma być moskiewski "Majdan", "na którym prawica i lewica, patrioci i liberałowie połączą się w rzekomo uzasadnionym oburzeniu"."To sprawdzony scenariusz z 1905 i 1917 roku według schematu: haniebna porażka – kryzys gospodarczy – dyskredytacja władzy – niepokoje ludowe – pałacowy zamach stanu" – i usunąć zdrajców"W związku z tym ochrona Noworosji i wsparcie jej ludności mają kluczowe znaczenie dla zachowania Wielkiej Rosji, zakłócenia planów '5. kolumny'. Jeśli uda nam się tam wygrać, uratujemy Rosję. Jeśli przegramy, stracimy resztki Ojczyzny. W tej walce nie może być już kompromisów, a ktokolwiek przekonuje o czymś przeciwnym, świadomie lub nie, wylewa wodę na młyn wroga. Albo Rosja odzyska pełną realną suwerenność, albo zostanie zniszczona przez koalicję zewnętrznych i wewnętrznych klanów oligarchicznych" – ostrzegł rosyjski podkreślił, że bez względu na to, jak bardzo krytycznie ocenia polityczne decyzje rosyjskiego prezydenta, za rzecz konieczną uważa bezwarunkowe poparcie dla niego jako "jedynego prawowitego Naczelnego Wodza, głównego gwaranta wolności i niepodległości kraju". Za równie konieczną uznaje, "prawdziwą ochronę Noworosji, która jest poddawana nazistowskiemu ludobójstwu", która miałaby nastąpić przede wszystkim poprzez ujawnienie i odsunięcie osób, które doprowadziły Rosję "na skraj militarnej klęski".Kim jest Igor Girkin?Igor Girkin ps. Igor Striełkow to oficer rosyjski, pułkownik rezerwy Specnazu GRU, uczestnik wojny w Bośni i Hercegowinie po stronie Serbów jako ochotnik. W 2014 r. był głównodowodzącym bojówek prorosyjskich separatystów w Doniecku, a także tzw. Ministrem Obrony Donieckiej Republiki Ludowej. Następnie pełnił funkcję szefa sztabu prorosyjskich separatystów. W czerwcu 2019 holenderska prokuratura zarzuciła mu sprawstwo zestrzelenia samolotu Malaysia Airlines i w związku z tym oskarżyła o zabójstwo. Wydano za nim międzynarodowy nakaz aresztowania. TelegramPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
23 czerwca 2022, 12:01 Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę Shutterstock W czerwcu 2022 r. dla 49,1 proc. respondentów obecna sytuacja na terytorium Ukrainy stanowi duże zagrożenie dla gospodarki w Polsce, to o 4,7 pkt. proc. więcej w porównaniu do poprzedniego miesiąca - podał Główny Urząd Statystyczny. Przeciętne zagrożenie w związku z wojną odczuwa 35,7 proc. odpowiadających na pytania. Małe zagrożenie deklaruje 13,5 proc., zaś brak zagrożenia stwierdziło zaledwie 1,7 proc. respondentów. Jak wynika z badania GUS, w przypadku 15,8 proc. respondentów obecna sytuacja na terytorium Ukrainy stanowi duże zagrożenie dla ich osobistej sytuacji finansowej. Przeciętne zagrożenie odczuwa 34,3 proc. odpowiadających na pytania dotyczące koniunktury konsumenckiej. Małe zagrożenie deklaruje 30,0 proc., natomiast brak zagrożenia stwierdziło 19,9 proc. respondentów. Zobacz więcej Przejdź do strony głównej
Byliśmy we wschodniej Ukrainie. Czy ludzie czują tu wsparcie Polski? Padły jasne deklaracje Data utworzenia: 1 lutego 2022, 19:20. Ukraińcy szykują się na nową wojnę, chociaż stara jeszcze się nie skończyła. Konflikt w ich kraju trwa już od ośmiu lat. Teraz starają się nie panikować tak jak w 2014 r., bo strach oznaczałby zwycięstwo Putina. Większość z nich nie zamierza uciekać i jest gotowa walczyć za ojczyznę, chociaż niektórzy myślą o czasowej emigracji, chociażby do sąsiedniej Polski. Ukraińcy podkreślają, że są nam wdzięczni za pomoc. Teraz gromadzą zapasy i z niepokojem śledzą ruchy rosyjskich wojsk przy własnej granicy. "Fakt" rozmawiał o napiętej sytuacji z mieszkańcami Łozowej w obwodzie charkowskim. Mieszkańcy wschodnich regionów Ukrainy z niepokojem śledzą ruchy wojsk Foto: Oleksa Suray, Wolfgang Schwan/Anadolu Agency / ABACAPRESS – Oczywiście czujemy się zagrożeni. Śledzimy wiadomości, komunikujemy się z chłopakami, którzy służą na Donbasie w ramach sił zbrojnych Ukrainy. Z drugiej strony wojna trwa już osiem lat. Kiedy Rosja najechała Ukrainę w 2014 r., razem z mężem zaopatrzyliśmy się w wodę i przygotowaliśmy łóżko w piwnicy. Teraz zrobimy to samo – mówi z rozmowie "Faktem" Ałła Rudnikiewicz (71 l.), babcia pięciorga wnucząt i wolontariuszka z Łozowa w obwodzie charkowskim. – Nie mamy dokąd uciec, jesteśmy na własnej ziemi. Nie złożymy rąk. Pomagam swoim. Na przykład od dwóch miesięcy tkam siatki maskujące dla żołnierzy. Wiem, że Polska jest gotowa na przyjęcie miliona Ukraińców w przypadku wielkiej wojny. Za to wielki ukłon w stronę Polaków – dziękuje seniorka. Kryzys Rosja–Ukraina. Mieszkańcy mówią wprost: nie będziemy uciekać Wiaczesław Trusz (43 l.), kapłan Ukraińskiego Kościoła Grekokatolickiego z Łozowa, ma mieszane przeczucia. – Prawdopodobieństwo nowej inwazji Rosji na Ukrainę oceniam na 50 proc. Czy to przerażające? Są pewne obawy, ale w tej sytuacji robię wszystko, co w mojej mocy. Reszta zależy od Woli Bożej – mówi. – Jestem księdzem, nie wolno mi brać broni, ale w razie wojny pomogę potrzebującym finansowo, lekami, zmotywuję do obrony państwa. Nie zamierzam się ewakuować – podkreśla. Dodaje, że Ukraińcy są bardzo wdzięczni za pomoc, która płynie ze strony Polski. – Wiem, że Polska pomaga nam zarówno dyplomatycznie, jak i militarnie. Jesteśmy wdzięczni za to wsparcie. Ale widzę, że nie wszyscy Polacy realistycznie oceniają zagrożenia ze strony Rosji – zauważa. Zobacz także Polska przekaże Ukrainie broń. Czy polscy żołnierze przystąpią do wojny? Szef BBN wyjaśnia Iosif Rudnikiewicz (75 l.), emeryt z Łozowa, z racji wieku nie chwyci za broń, ale chce pomagać jako wolontariusz. – Od ośmiu lat jesteśmy w stanie wojny z Rosją. Nasze miasto nie jest tak daleko od linii frontu, znamy ludzi, którzy tam walczą. Dlatego martwi koncentracja wojsk rosyjskich na granicy. Ale wydaje mi się, że Rosja ograniczy się do podstępnego płatania nam brudnych figli – przewiduje. – W przypadku wojny prawdopodobnie będziemy musieli ewakuować się do najbliższej wioski, w której mamy dom. 30 lat temu poszedłbym na linię frontu. Teraz pomogę frontowi, jak tylko będę mógł jako wolontariusz. Nie mogę się schować w krzakach. Dodaje, że Ukraińcy liczą na pomoc z Europy. – Teraz Zachód podjął się aktywnej pomocy Ukrainie. Gdyby tylko był tak pomocny w 2014 r. I mamy szczęście do Polski. Wspaniali bracia – zachwala Polaków. Walentina Szulga (73 l.), także jest na emeryturze i obawia się agresji ze strony Rosji. – Zdecydowanie istnieje zagrożenie. Naprawdę nie chcę, żeby pokój został zrujnowany. Czy będzie wojna na pełną skalę? Nie sądzę, żeby Putin się na to zgodził. Raczej zaangażuje się w sabotaż – uważa emerytka. – Na wszelki wypadek zaopatrzyłam się w artykuły spożywcze, dokumenty, lekarstwa. Jeśli zacznie się bombardowanie, będziemy musieli się ewakuować. Będę działała zgodnie z sytuacją. Może zrobię jakąś podziemną agitację. Dodaje, że Polacy i Ukraińcy mają wspólnego przeciwnika. – Myślę, że Rosja jest też zagrożeniem dla Polski. Dlatego Polska wspiera nas moralnie i dyplomatycznie. Niewiele wiem o pomocy wojskowej, ale prawdopodobnie też istnieje – twierdzi Walentina Szulga. Rosja ściąga nad polską granicę bardzo groźne rakiety. Możemy mieć problem, by sobie z nimi poradzić Rosja–Ukraina. "To moja ziemia i będę jej bronić" Aleksander Zabuga (46 l.) jest rezerwistą sił zbrojnych Ukrainy. – Groźba inwazji Rosji na pełną skalę istnieje od 2014 r. To budzi pewne obawy. Ale myślę, że Rosja celowo eskaluje sytuację, chce w nas zasiać panikę – tłumaczy. – W każdym razie nie mam gdzie się wycofać. To moja ziemia. Jestem rezerwistą sił zbrojnych Ukrainy i wiem, gdzie znajduje się biuro poboru wojskowego. Będę bronić swojego kraju. Powiedziałem też rodzinie: nigdzie nie będziemy uciekać, będziemy walczyć. On także docenia Polaków. – Niedawno czytałem, że Polska dostarczy nam amunicję i sprzęt. Między naszymi krajami doszło do nieporozumień, ale od 2014 r. Polska wspiera nas w każdy możliwy sposób. Uważam, że jest to wiarygodny partner Ukrainy – mówi Aleksander Zabuga. Olga Perepelica (69 l.) pracownik muzeum z Łozowa ciągle liczy na pokojowe rozwiązanie. – Wierzę w umysł przywódców Ukrainy i Rosji. Wierzę, że wszystko rozwiążą pokojowo. Chociaż toczą się rozmowy, żeby zastraszyć nas, Ukraińców – twierdzi Olga Perepelica. – Jeśli nagle wybuchnie wojna, to nie ucieknę. Zostanę na miejscu. Na wszelki wypadek dowiedziałam się, gdzie jest najbliższy schron przeciwlotniczy w naszym mieście. Nie będę brała udziału w działaniach wojennych. Trzeźwo ocenię sytuację i w razie potrzeby wyrażę swoją opinię. /8 Oleksa Suray / BRAK Ukraińcy szykują się na wojnę, chociaż ta dla nich w zasadzie trwa już od ośmiu lat. /8 Oleksa Suray / BRAK Olga Perepelica /8 Oleksa Suray / BRAK Iosif Rudnikiewicz (75 l.), emeryt z Łozowa, z racji wieku nie chwyci za broń, ale chce pomagać jako wolontariusz. /8 Oleksa Suray / BRAK - Zdecydowanie istnieje zagrożenie. Naprawdę nie chcę, żeby pokój został zrujnowany. Czy będzie wojna na pełną skalę? Nie sądzę, żeby Putin się na to zgodził. Raczej zaangażuje się w sabotaż – podkreśla Walentina Szulga. /8 Oleksa Suray / BRAK – Prawdopodobieństwo nowej inwazji Rosji na Ukrainę oceniam na 50 proc. Czy to przerażające? Są pewne obawy, ale w tej sytuacji robię wszystko, co w mojej mocy. Reszta zależy od Woli Bożej - mówi Wiaczesław Trusz. /8 Oleksa Suray / BRAK – Groźba inwazji Rosji na pełną skalę istnieje od 2014 roku. To budzi pewne obawy. Ale myślę, że Rosja celowo eskaluje sytuację, chce w nas zasiać panikę – twierdzi Aleksander Zabuga. /8 - / BRAK – Kiedy Rosja przyjechała na Ukrainę z wojną w 2014 roku, razem z mężem zaopatrzyliśmy się w wodę i przygotowaliśmy łóżko w piwnicy. Teraz zrobimy to samo – mówi z rozmowie "Faktem" Ałła Rudnikiewicz (71 l.). /8 Wolfgang Schwan / Anadolu Agency / ABACAPRESS Ukraińscy żołnierze przygotowują się do obrony ojczyzny. Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Słowa kluczowe: hybrid war, unconventional war, threat to Poland, terrorism, cyberterrorism Abstrakt The world is developing at a very high rate, in fact all areas of life such as science, technology, medicine and cyberspace. At the same time, proportionally to this progress and in relation to the development of technology, security-related concepts have evolved and are becoming a priority for many countries. The new face has come also for military activities. Developed countries have dealt with problems such as providing food and water to citizens, controlling the epidemic, and guaranteeing education, however, regardless of the level of urbanization, they face a new threat – a hybrid war. What are its features? What is its nature and direction? How to recognize its beginning and end? What measures are used to carry it out? Are international organizations able to counteract it effectively? This article attempts to answer the above questions and diagnoses the current level of threat of a hybrid war for Poland, mainly in the context of a specific geopolitical situation.
2 marca 2022, 13:24. 1 min czytania 42 proc. firm w Polsce uważa, że wojna w Ukrainie jest zagrożeniem dla prowadzonej przez nich działalności. Co trzecia firma natomiast już teraz odczuwa braki w dostępności produktów. Polskie firmy obawiają się skutków ataku Rosji na Ukrainę. | Foto: Jakub Kamiński / East News "Obawy odczuwane są bez względu na wielkość firm, chociaż więcej niepokoju jest wśród firm mikro (46 proc.) niż w dużych przedsiębiorstwach (28 proc.)" – czytamy w analizie Polskiego Instytutu Ekonomicznego i Banku Gospodarstwa Krajowego. W jakim stopniu wojna Rosja - Ukraina może zagrozić prowadzonej przez Państwa firmę działalności? | PIE Wojna przekłada się też na dużą niepewność przedsiębiorstw co do sytuacji gospodarczej. 3/4 firm uważa, że jest to silnie oddziałująca bariera dla prowadzenia biznesu w dzisiejszych czasach. Które firmy mają największe kłopoty? – Najbardziej niepewne sytuacji gospodarczej są firmy budowlane (84 proc.), transportowe (74 proc.) i usługowe (73 proc.) – mówi Katarzyna Dębkowska z PIE. Czytaj także w BUSINESS INSIDER "Niepokoje branży transportowej, logistycznej i budowlanej mogą mieć związek z utratą pracowników, których znaczną cześć stanowią obywatele Ukrainy" – można przeczytać w analizie. | PIE Na niedostępność produktów wskazuje co trzecie przedsiębiorstwo, w szczególności widzą to firmy budowlane (52 proc.) oraz handlowe (41 proc.).
zagrożenie wojną dla polski